gry Rpg

W grach komputerowych typu RPG często napotykamy na sytuację, w której musimy dobrać sobie towarzyszy podróży. W większości mają one określoną osobowość, historie, przeżycia i cele. Jednakże pewne schematy powielają się, są oklepane – porywczy wojownicy, honorowi paladyni, piękne i zmysłowe wiedźmy. Rzadko można trafić na prawdziwą perełkę, na którą ja natknęłam się dwa razy – jedną z nich jest wspomniany wcześniej kobold Deekin z Neverwinter, drugą latająca czaszka Mort z Tormenta. Sama ich postać jest intrygująca – Mort jest bowiem zabawną, acz nieco ironiczną czaszką, która wyjątkowo upodobała sobie kobiety zombie. Te najmniej rozłożone uważa za atrakcyjne „dzierlatki”, o czym w ogóle nie waha się wspomnieć. Z kolei Deekin… Reprezentuje wszystko, by można było nadać mu rangę rozbrajającego swoim urokiem i czasami nieporadnością przyjaciela. Jest bardem, zafascynowanym główną postacią i próbującym spisać jej historię z jak największą wiernością – w ogóle nie dostrzega własnej mocy i potęgi, uważa się za słabego, ale nigdy, przy żadnej konfrontacji nie opuszcza dobrze traktującego go pana. Dawniej służył Białemu Smokowi – opowiada o tym, jako owy smok puszczał zabójcze gazy, a następnie pokazywał mu sztuczki, które większość koboldów zabijały, ale Deekina zafascynowały na tyle, że postanowił on zostać Uczniem Czerwonego Smoka.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

>