Ciąg dalszy Gothica

Wybór konkretnego obozu jest niezwykle istotny – decyduje o tym, po której stronie staniemy w trakcie walki (na przykład podczas odbijania Kopalni) oraz o tym, czym będziemy się zajmować. Zarówno w Starym jak i Nowym obozie możemy być magami i wojownikami z tym, że dołączając do Starego obozu musimy się liczyć, że w pewnym momencie tak czy tak zmienimy kolor szat na błękit. Zostajemy bowiem uznani za zdrajców i wyrzuceni z szeregów Gomeza. Wybierając Obóz na Bagnie nie liczmy na to, że uda nam się zostać guru – niestety, choć próbowałam na wszelkie sposoby, nie ma takiej możliwości. Do czego dążymy w tej grze komputerowej? Nasz bohater często jest nabierany przez napotykane przezeń postacie, musi dawać radę potworom, nieumarłym, przerośniętym jaszczurom – po to, by w scenach kulminacyjnych dostać się na ziemie orków i, przy pomocy mrocznego nekromanty Xardasa, wedrzeć się do ich świątyni. Tam jest coraz gorzej – biegające szkielety, orkowie szamani, rzeka płomieni, dziwne pamiętniki pozostawione przez obłąkanych więźniów świątyni. Po tym wszystkim musimy stoczyć walkę z samym Śniącym, wcześniej zabijając jego popleczników, którzy przybyli aż tutaj z… obozu na bagnie. Na ich czele stroi najwyższy guru, Cor Kalom, który wcześniej dał się poznać jako opryskliwy, nieprzyjemny, niezbyt doceniający nasze starania starzec stale ważący przedziwne mikstury w najwyższej chatce Obozu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

>